Moim zdaniem nie ma sie czemu dziwić, przyczyny mogą być różne nie można wykluczać innych czynników. Teraz na to mogę patrzeć z innej strony i mniej więcej wiem gdzie był błąd.
1. Skuteczność podmian wody zależy od jakości wody do podmiany i jakości wody w akwarium (organika, P). U mnie podmiany działały tylko wtedy gdy powodem występowania sinic było przedawkowanie P. W innych sytuacjach podmiany tylko pogarszały sprawę.
2. mały wysyp sinic (nie zniszczy roślin i czasami sam się wycofuje, często przy niezbyt intensywnym oświetleniu, często są to gatunki sinic o bardziej zbitej konsystencji)
- należy zmienić parametry wody (przede wszystkim ograniczyć ilość P i organiki, przy zerowym N delikatnie podawać azotany)
- nie należy podawać erytromycyny (niebezpieczeństwo uodpornienia sinic, a poza tym i tak musimy przede wszystkim zwalczyć skutek, a nie przyczynę)
3. Silny wysyp sinic (naczęściej przy silniejszym oświetleniu)
- Musimy podać erytromycynę oraz zaciemnić akwarium podczas jej stosowania. Bez jej zastosowania mimo codziennego czyszczenia roślin rośliny nam wyginą. Poza tym glony (również i sinice, które na dobre zadomowiły się w akwarium są trudniejsze do zwalczenia. Jeśli mamy silną inwazję to jest duże prawdopodobieństwo, że sinice nam się zadomowią.
-Po kuracji erytromycyną przeważnie rośliny bardzo dobrze się rozwijają (nie wiem dokładnie dlaczego, ale podejrzewam kilka przyczyn m.in zniszczenie bakterii na powierzchni liści). Nie należy jednak osiąść na laurach bo jeśli nic nie zmienimy to po kilku tygodniach, miesiącu wysyp sinic wróci (przy silnej inwazji jest to niemal pewne). Należy ograniczyć ilość organiki, oraz przywrócić prawidłowe ilości makroelementów, oraz dobry stosunek N do P (test na azotany nie wykaże nam wszystkich postaci N w akwarium).
4. Są różne gatunki sinic, nitek długich, krótkich, krasnorostów, glonów jednokomórkowych osiadłych i planktonowych. Dlatego, chociaż najczęściej porady podane na forum się sprawdzają, to jednak mogą być wyjątki. Poza tym glony zasiedziałe są trudniejsze do zwalczenia niż nowo pojawiające się. W akwarium istnieje duża bezwładność i o ile erytomycyna działa natychmiast, to na efekty innych zmian trzeba dosyć długo czekać.
kekon7 napisał(a):Nieprawda. Nie wiem skąd tak konserwatywne podejście.
co do "nieprawda". Nie napisałem, że nie działa a że nie jest dobra. Nie jest dobra, bo są metody lepsze. A konserwatywne podejście, hmm może z własnego doświadczenia?
kekon7 napisał(a): Jak widzę dla niektórych stosowanie erytromycyny to jak zabicie świętej krowy (przepraszam jeśli kogoś tym uraziłem)
Bzdura Jak ma się spory zbiornik, trzeba płacić za recepte i specyfik i raz po raz powtarzać kuracje - co wtym dobrego. A co z tą materią co ją sinice "jedzą" jak sinice wybite przez antybiotyk, że tak spytam Poprawiają kondycję ryb i roślin To, że ryby pływają to nic nie oznacza. Równie "dobrze" pływają w kuli i co możemy powiedzieć, że kula jest dobra?
kekon7 napisał(a): Na forum można znaleźć mnóstwo opisów dotyczących pozytywnych kuracji erytromycyną.
To akurat nic lub prawie nic nie znaczy. Można też znaleźć liczne zalecenia by N i P trzymać na zerze.
kekon7 napisał(a): Mało kto ma ochotę odsysać sinice z 240 l baniaka co 3 dni (z co drugiego liścia każdej roslinki przy gęsto absadzonym holendrze) przez kilka tygodni i do tego jeszcze robić podmiany po 60..100 l, chyba że ktoś ma na to bardzo dużo czasu.
Chcesz powiedzieć, że mając holndra nie robisz dużych i częstych podmian?
kekon7 napisał(a): Sinice pojawiają się również przy bardzo dobrze pielęgnowanych akwariach; można je przywlec do akwarium również z pokarmem lub roślinami.
Zmartwie Cie, sinice są wszędzie, nie można ich nie zawlec do zbiornika. W naturze na tym to polega, sinice są bezpiecznikiem - czekają przyczajone na sprzyjające warunki, na nadmiar organiki..
kekon7 napisał(a): Robię podmiany co tydzień po 60l; często "odkurzam" podłoże i dbam o czystość zbiornika a mimo to sinice pojawiły się - przy wodzie całkowiecie z filtra RO, wszystkich zdrowych roślinach i znakomitym wzroście, całkowitym praktycznie braku innych glonów. Skąd więc się wzięły sinice ? Czyżby ktoś mi potajemnie je wpuścił do akwarium ?
Jeżeli masz zbiornik 240l to podmiany 60l na tydzień są za małe.
Zbiornik holenderski, bez ryb, powinien być poddawany podmianom od
30-50% co tydzień. A co dopiero z rybami.
To że temat sinic ciągle powracy znaczy że nie wszystko na ich temat zostało powiedziane, i niech nikt nie mówi że nie warto po raz kolejny poruszać tego tematu.
Stosowanie erytromycyny niesie za sobą konsekwencje wybicia większości bakterii w akwa. Można zaryzykować stwierdzenie że po kuracji zbiornik startuje od nowa.
Niestety, częsta podmiana wiąkszych ilości wody też często bywa nieskuteczna. Np. ja od 2mies. wymieniam co 2 dni 20% wody i sinic pozbyć się nie mogę. Mało tego w drugim zbiorniku, w którym nigdy nie miałem sinic, również zwiększyłem podmiany wody - efekt - SINICE. To już mi dało trochę do myślenia. Mam na ten temat swoją teorię ale jestem w trakcie jej sprawdzania. Za 2 -3 tyg. jak się uda pokonać sinice coś może napiszę.
I jeszcze jedna sprawa: wszyscy piszą o roli związków organicznych jako przyczynie rozwoju sinic. Jak to właściwie jest, ogromna większość sinic jest autotrofami, jedynie niewielka część to heterotrofy. Wydaje mi się że sinice które mamy w akwa (przede wszystkim to Oscillatoria) nie potrafią kożystać ze związków organicznych (nie jestem tego całkowicie pewien, dobrze by było gdyby się wypowiedział ktoś bardziej fachowy). W jaki więc sposób sinice korzystają z "organiki"? Bo jeśli chodzi o związki nieorganiczne to rosną zarówno przy wysokich, prawidłowych, jak i nieoznaczalnych poziomach N i P.
Niektóre sinice mają zdolność wiązania wolnego azotu, ale Oscillatoria - nie.
Wprawdzie (i na szczęście ) nigdy sinic w akwarium nie miałem ale czytałem trochę na ich temat i wydaje mi się że sinice są bardzo wrażliwe na siarczan miedzi.
Czy ktoś z Was próbował zwalczać je podając właśnie siarczan miedzi?
Gdyby przenieść zwierzęta do innego zbiornika, taka kuracja mogłaby poskutkować, no i nie byłoby mowy o uodpornieniu się sinic.
45x45x45. Oświetlenie 30W LED. Woda RO DI. CO2 z butli. Kamienno-korzenno-roślinne. 390 l bruto150x52,5x50,roślinne.Oświetlenie 3x80W T5.Nawozy Aqua Art,Co2 z butli.Woda z RO. Krewetki(około 200szt),Otocinclus affinis(4szt)Crossohelius siamensis(5szt)Rineloricaria lanceolata(2szt).Ancistrus dolihopterus (8 szt)
Gatunki z rodzaju Oscillatoria są odporne na ścieki radioaktywne. O. princeps częsta w stawach utleniających i rybnych ściekowych, oraz błonie biologicznej złóż zraszanych. Znajdowana była w różnych rzekach o różnym stopniu zanieczyszczenia. O. brevis jwystępuje w wodach silnie zanieczyszczonych. O. tenuis - obserwowano silny jej rozwój w Wiśle zanieczyszczonej fenolami, olejami, detergentami ściekami gospodarczymi, ołowiem i cynkiem. O. chalybea występuje na mule, w wodach zanieczyszczonych związkami organicznymi. O. redeckey (występuje często z O. agardhii tworząc zakwity) świadczy często o powstawaniu gnijącego mułu (na jego obrzeżach). Gatunek ten może zanieczyszczać wodę w sieci. O. splendida występuje w wodach stojących i wolno płynących w planktonie, mule. roślinach wodnych, również w wodach zanieczyszczonych ściekami organicznymi. Są też sinice, które występują w wodach czystszych. Wydaje mi się, że większość sinic występuje w wodach o małej różnorodności mikrobiologicznej, często po nagłej zmianie zmianie warunków środowiskowych (Jeśli od dawna podmieniamy duże ilości wody, to ta różnorodność jest. Jeśli natomiast nagle podmienimy większą ilość wody w akwarium w którym podmienialiśmy mało wody to wybijemy część mikroorganizmów, które tam były). Poza tym dochodzi jeszcze sprawa P, toksyn wydzielanych przez sinice itp. Używać Cu nie radzę. Nawet jeśli dana sinica jest wrażliwa na Cu, to destabilizujemy zbiornik, zaburzamy wchłanianie mikro i makroelementów i osłabiamy na długo kondycję roślin (przerabiałem to zwalczając glony nitkowate przez Cu w zbiorniku bez ryb). Pomogło, ale drugi raz tego nie powtórzę. Erytromycynę natomiast przy silnym zakwicie sinic będę stosował.
j24 napisał(a):1 Można zaryzykować stwierdzenie że po kuracji zbiornik startuje od nowa.
2 Niestety, częsta podmiana wiąkszych ilości wody też często bywa nieskuteczna. Np. ja od 2mies. wymieniam co 2 dni 20% wody i sinic pozbyć się nie mogę.
3 Mało tego w drugim zbiorniku, w którym nigdy nie miałem sinic, również zwiększyłem podmiany wody - efekt - SINICE. To już mi dało trochę do myślenia.
4 W jaki więc sposób sinice korzystają z "organiki"?
Witam.
1 Nie jest to do końca prawda, większość bakterii nitryfikacyjnych
przeżywa tą kuracje.
2 Trzy razy po 20% w tygodniu to nie jest to samo co 50% raz na
tydzień
3 Dostarczyłeś brakujący sinicom składnik przy bogatej w organike wodzie
4 Podejrzewam, że wydatnie pomagają im w tym bakterie.
Zbiornik mojej żony: 340l, 144W światła, pełne nawożenie, 16 ryb po
jakieś 12 cm każda i trochę drobnych. Przy podmianie 25% na tydzień
występował okresowy nawrót sinic. Wielokrotna kuracja erytro dawała
chwilowy efekt - spokój na dwa,trzy tygodnie. Nie będę pisał o zmianach
w nawożeniu, oświetleniu i filtracji by pozbyć się sinic, bo to nic nie dało.
Po wprowadzeniu podmian 2 razy po 25% na tydzień - zmiana na lepsze,
sinice tylko w zastoiskach wody. Po zastosowaniu 2 podmian 50% i 40% w
tygodniu - sinice zepchnięte do niewidocznych śladów.
Przez cały czas stabilne pełne nawożenie oparte o arkusz.
W chwili podania pokarmu w ilości o 1/3 więcej przez pare dni - sinice w
zastoiskach wody.
Zapewne każdy zbiornik jest inny i postępować trzeba inaczej, ale droga
jest prawidłowa. Często pomaga nam jakaś tam częściowa równowaga, ale
na nią by nie liczył nie da się jej utrzymać stale w zbiorniku.
Nie da się utrzymać równowagi trzymając się sztywno nawożenia, ilości podmianianej wody itp. Trzeba reagować z wyprzedzeniem. Obecnie ja też w kilku akwariach podmieniam duże ilości wody, dla tych roślin, które to lubią jest to dobre, bo dostarczamy im dostatecznej ilości minerałów nie powodując przenawożenia. Nie zawsze jednak to się sprawdza. Są rośliny, które lepiej rosną w stojących wodach, lub są wrażliwe na nawet niewielkie zmiany w składzie chemicznym wody. Przy kiepskiej wodzie wodociągowej i pechowym gatunku sinic mogą nie pomóc nawet duże podmiany wody. Są to organizmy pionierskie. Sinice występują masowo też w złożach zraszanych (o dużej ilości organiki, minerałów i tlenu) i źródłach geotermalnych (gdzie nie zawsze mają dużo organiki, ale za to nie mają dużo konkurencji). Często występują też w wodzie po topniejącym śniegu. Pierwsze też często występują w wodach zatrutych.
Waldek napisał(a):1. Skuteczność podmian wody zależy od jakości wody do podmiany i jakości wody w akwarium (organika, P). U mnie podmiany działały tylko wtedy gdy powodem występowania sinic było przedawkowanie P. W innych sytuacjach podmiany tylko pogarszały sprawę.
Witam.
Jakość wody to niezbędny warunek przy dużych podmianach. Każdą
ilość wody przeznaczoną do podmiany koryguje pod kątem wszystkich
mi dostępnych makroelementów i częściowo mikroelementów
(reszta w nawozie) na bazie RO. Czyli sytuacja często spotykana w
naturalnych stanowiskach bujnego rozrostu roślin zasilanych obficie wodą
ze źródeł mineralnych. Ktoś już to pisał, chyba Marcin, że w naturalnych
zbiornikach tropikalnych w miejsca bujnego rozrostu roślin nie występują
glony a tym bardziej sinic. Czyli, może rozdzielenie stref, mineralizacji
przez glony i spożytkowania przez rośliny. Dlatego po erytro często
widać znakomity wzrost roślin.
Waldek napisał(a):Nie da się utrzymać równowagi trzymając się sztywno nawożenia, ilości podmianianej wody itp. Trzeba reagować z wyprzedzeniem.
Myślę, że o równowadze jest raczej ciężko mówić w tak małym
wycinku przyrody. Chyba, że za równowagę weźmiemy stan w
którym glony dopełniają wszelkie obiegi materii, a podanie antybiotyku
destabilizuje nam całość Skoro system jest tak złożony, że nie jesteśmy wstanie go pomierzyć,
ba, zrozumieć, to może niezłym pomysłem jest wymusić "równowagę"
przez wykonywanie dużych częstych podmian "wzorcową" wodą.
Marcin Baranowski pisał, że istnieją w tropikach 2 stabilne ekosystemy: ekosystem z glonami jednokomórkowymi i układ z roślinnością wyższą i że wszelkie inne układy dążą do któregoś z nich (niezależnie od stężenia N i P). Pisał, że akwaria bardziej przypominają te miejsca niż nasze jeziora i rzeki, gdzie glony występują przede wszystkim przy dużej zawartości N i P. Była też mowa, że czasami może jeden z tych ekosystemów przekształcić się w drugi. Zgadzam się z tym, ale duża część roślin akwariowych pochodzi ze stref subtropikalnych i umiarkowanych. Niektóre rośliny akwariowe potrzebują w podłożu trudno rozkładalnych związków organicznych (mułu), innym on szkodzi. Nie ma tzw. wody wzorcowej, ani nawozu wzorcowego. Ten sam poziom pierwiastka może być dla jednej rośliny niewystarczający, a dla innej toksyczny. Obiegu materii w akwarium powinny dokonywać bakterie, które są dużo bardziej skuteczne niż glony i które konkurują o łatwo rozkładalne związki organiczne z glonami. Twoja teoria sprawdza się w stosunku do wielu glonów wywołujących zakwity i czasami do sinic. Zauważ natomiast, że istnieje wiele potoków i rzek o krystalicznie czystej wodzie o różnym składzie chemicznym zasiedlonych wyłącznie przez glony. Zgadzam się z tobą, że rozkładalnych związków organicznych powinno być jak najmniej, bo tylko nieliczne rośliny wyższe potrafią korzystać z organicznego węgla (np. lobelia). W naturze też nie ma doskonałej równowagi.Odwiedź te miejsca (zwłaszcza stawy pozostające bez ingerencji człowieka) w których byłeś kilka lat temu i zobacz jak zmieniła się szata roślinna. Ja też wymuszam równowagę biologiczną w akwarium, ale robię to na wiele sposobów, a nie tylko poprzez podmianę wody. Akwarium traktuję jak żywy organizm i wiem, że nie ma cudownych środków na zachowanie go w dobrym zdrowiu przez cały czas i w razie poważnych dolegliwości stosuję antybiotyk, który działa natychmiast, a przy mniejszych staram się go doprowadzić do zdrowia przez racjonalne odżywianie i umiarkowany ruch.
Waldek napisał(a): Nie ma tzw. wody wzorcowej, ani nawozu wzorcowego.
Tak zgadza się. Zauważyłeś, że do określenia wzorcowa użyłem " ". Majstrując przy nawożeniu dobrze jest zmieniać tylko jeden czynnik, a zawartość makroelementów (bo głównie o nie chodzi przy preparowaniu wody) nie jest tak krytyczna. Jeżeli jeszcze pod uwagę brać, często pomijaną, zależność ilości nawozu do wielkości podmian i związaną z tym kumulację to okres między radykalnymi zmianami składu wody do podmian znacznie się nam wydłuża. Po pewnym czasie można, dla danego zbiornika, dobrać "wzorcową" wode
Waldek napisał(a):Ten sam poziom pierwiastka może być dla jednej rośliny niewystarczający, a dla innej toksyczny.
I tak jest. Z tym, że może nie tak dramatycznie dla większości naszych roślin.
Waldek napisał(a): Zauważ natomiast, że istnieje wiele potoków i rzek o krystalicznie czystej wodzie o różnym składzie chemicznym zasiedlonych wyłącznie przez glony.
Zapewne glony umią zasiedlić prawie każde środowisko. Tym łatwiej gdy z jakiś powodów nie konkurują z roślinami. W środowisku mamy glon na każdą okazje
Waldek napisał(a): Ja też wymuszam równowagę biologiczną w akwarium, ale robię to na wiele sposobów, a nie tylko poprzez podmianę wody.
Trudno konkurować z naturą w litrarzu środowiska. Stosując duże podmiany
powodujemy pozorne powiększenie naszego zbiornika,
a patrząc w ten sposób wydatna podmiana nie jest może sposobem na równowagę,
ale rodzajem podstawy umożliwiającej mniej skrępowane próby rozjarzenia skrawka natury w naszym domu.
A tak na marginesie to mam przyjemność konwersować z biologiem?
Interesuję się tylko biologią. Jest dokładnie tak jak piszesz i na dodatek ja sam mógłbym przytoczyczyć kilka argumentów na poparcie twojego stanowiska. Musisz jednak przyznać, że czasami (błędy przy starcie zbiornika, nieobecność itp.) lepiej zastosować erytromycynę, niż stracić co cenniejsze gatunki roślin. Nie zawsze (nawet przy bardzo dużych podmianach wody glony te znikają do 2 tygodni czasu).
Jeżeli masz zbiornik 240l to podmiany 60l na tydzień są za małe.
Nie zgadzam się. Mam holendra od 7 miesięcy, cały czas na wodzie z RO i robię takie właśnie podmiany. Rośliny rosną jak na drożdżach i wyłażą z akwarium; co tydzień przycinka zajmuje mi 2-3 godziny. Raz tylko miałem sinice a poza tym praktycznie żadnych glonów a stan roślin doskonały. Podmiany są wystarczające.
Glony są jak psychologia kobiety - jak gęsty i ciemny las. Wielu już w nim zbłądziło śmiałków...
kekon7 napisał(a):Nie zgadzam się. Mam holendra od 7 miesięcy, cały czas na wodzie z RO i robię takie właśnie podmiany. Rośliny rosną jak na drożdżach i wyłażą z akwarium; co tydzień przycinka zajmuje mi 2-3 godziny. Raz tylko miałem sinice a poza tym praktycznie żadnych glonów a stan roślin doskonały. Podmiany są wystarczające.
Witam.
Wystąpienie sinic jednak świadczy o czymś.
Jeżeli jest wszystko super to po co Twoje pytanie początkowe?
Z sinicami tak się niewinnie zaczyna, z racji, że ryby rosną i wzrasta
obciążenie zbiornika (jeżeli masz ryby). Przy założeniu, że nawożenie
odbywa się optymalnie, sinice nie mają prawa się pojawić jako kłopot.
W tak zwanych holendrach podmiany nie mają zadania walki z sinicami,
a złagodzenie lub zapobieganie kumulacji składników mikro, makro i
usuwanie metabolitów produkowanych przez rośliny.
Proste obliczenia mogą nam dać wyobrażenie jak groźny może to
być proces, a co się dzieje w rzeczywistości? Wszak nie jesteśmy wstanie
prześledzić nawet ułamka procesów zachodzących w zbiorniku.
Duże podmiany mogą nam dać możliwość utrzymania długoterminowej
stabilności zbiornika i ułatwiają znacznie nawożenie (efekt czystej karty).
Z tego co wynika chociażby z tego forum, bardzo częste podmiany (powiedzmy co 2..3 dni) robione są głównie w przypadku inwazji glonów. Zdecydowana większość robi podmiany co tydzień i to się sprawdza. Nawet w opisie zakładania Akwarium Naturalnego firmy ADA i w fachowej literaturze też zalecane są podmiany co tydzień (z czym oczywiście wcale nie musimy się zgadzać) Zgadzam się z tym, że może być to duża podmiana (ale te "duża" to pojęcie względne) nawet do połowy objęctości ale nie co 2..3 dni ! Poza tym niektóre rośliny lubią "starą" wodę. Zresztą takie podmiany mogą być bardzo kłopotliwe - większość z nas przecież nie ma czasu na tak częste podmiany (no chyba że ktoś jest na emeryturze i ma na to chęć ) Są tacy, którzy mają zbiorniki po 500 i więcej litrów więc częsta podmiana wody byłaby w nim sporym problemem. W przypadku sinic największym utrudnieniem jest kionieczność usuwania ich ze wszystkich możliwych dostępnych miejsc - bez sensu jest przecież tylko sama podmiana bez usuwania bo wtedy obrastające sinicami rośliny po prostu giną. Największy problem to liczba miejsc z których trzeba je odsysać - przy takim kilkuset litrowym zarośniętym na maxa holendrze to koszmar !
Glony są jak psychologia kobiety - jak gęsty i ciemny las. Wielu już w nim zbłądziło śmiałków...
kekon7 napisał(a):Z tego co wynika chociażby z tego forum, bardzo częste podmiany (powiedzmy co 2..3 dni) robione są głównie w przypadku inwazji glonów. Zdecydowana większość robi podmiany co tydzień i to się sprawdza. Nawet w opisie zakładania Akwarium Naturalnego firmy ADA i w fachowej literaturze też zalecane są podmiany co tydzień (z czym oczywiście wcale nie musimy się zgadzać) Zgadzam się z tym, że może być to duża podmiana (ale te "duża" to pojęcie względne) nawet do połowy objęctości ale nie co 2..3 dni !
Witam.
I tu by się zgadzało, największa podmiana to 50%. W zbiornikach holenderskich wystarczająca jest jedna duża podmiana w tygodniu. Gdy mamy zbiornik roślinny i sporą ilość dużych ryb w nim, to 50% podmiana w tygodniu może być za mała. Wykonać podmiany ponad 50% nie możemy, to jedyne wyjście zrobić dwie duże podmiany w tygodniu. To co trafia do zbiornika musi z niego wyjść i tylko od nas zależy czy opuści nasz zbiornik przerobione przez bakterie i glony, czy jeszcze jako złożona materia organiczna. Podmiany wykonywane dorywczo, nasilane przy pladze glonowej nie spełniają wpełni swojej roli. Optymalnie jest, dobrać eksperymentalnie wielkość podmian, ale na drodze długotrwałych miarowych prób.
kekon7 napisał(a): Poza tym niektóre rośliny lubią "starą" wodę.
Co to jest "stara" woda? Jak odróżnić starą wodę od brudnej, szkodliwej? Jak spreparować "starą" wode z RO?
kekon7 napisał(a): Zresztą takie podmiany mogą być bardzo kłopotliwe - większość z nas przecież nie ma czasu na tak częste podmiany (no chyba że ktoś jest na emeryturze i ma na to chęć ) Są tacy, którzy mają zbiorniki po 500 i więcej litrów więc częsta podmiana wody byłaby w nim sporym problemem.
Po prostu trzeba to polubić. Ja to lubie robić. Można, a nawet trzeba sprawę uprościć zastosować dużą beczkę, wydajną pompe... zorganizować sobię tą podmiane. Jedyne co trzeba to trochę miejsca.
Jestem w trakcie mozolnej realizacji zbiornika holenderskiego 500l. Mozolnej bo zaczołem za dużo projektów nieakwarystcznych i mam małe załamanie finansowe. Ten 500l zbiornik ma z założenia być przyjazny dla mnie. Podmiany mają być prawie nie absorbujące, kontrola przy szklance piwa Niekonieczni będzie to stała podmiana. Podmiany do 50%, bez zmian poziomu wody w zbiorniku i cały sprzęt do podmian i nawożenia ma zmieścić się w obrysie baniaka.
kekon7 napisał(a): W przypadku sinic największym utrudnieniem jest kionieczność usuwania ich ze wszystkich możliwych dostępnych miejsc - bez sensu jest przecież tylko sama podmiana bez usuwania bo wtedy obrastające sinicami rośliny po prostu giną. Największy problem to liczba miejsc z których trzeba je odsysać - przy takim kilkuset litrowym zarośniętym na maxa holendrze to koszmar !
Nigdy nie miałem tyle sinic by nie mogły samoistnie zginąc po poprawie
warunków, no te dorodne, łatwo dostępne, faktycznie zbierałem, fakt.
Ale reszta znikała.
Dzisiaj skłaniam się za dużymi, dobranymi podmianami, wodą, o koniecznie
kontrolowanym "pełnym" składzie i to bez względu czy mamy holendra,
roślinny z rybami czy stado pyszczaków
Poprę w tych wywodach Marka bo ja również zwalczyłem sinice stosując podmiany wody ale dodałem zaciemnienie. Mój zbiornik to low tech 240l, bez nawożenia co2. Tylko że moje podmiany to były nawet 70 % wymiany wody raz na tydzień plus porządne wyczyszczenie filtra. Sinice odeszły po ok miesiącu, zaciemnienie zastosowałem już na koniec gdy ilość sinic była już mała.
filip_matłas w Glony· Odpowiedzi: 2 · Wyświetlenia: 1466
Cześć, jestem początkującym w tym hobby i mam problem z glonami. Chciałbym poprosić o pomoc w rozpoznaniu rodzaju glonów jakie pojawiły mi się w akwarium i jak sobie z nimi poradzić.
Mąteusz179 w Glony· Odpowiedzi: 20 · Wyświetlenia: 4912
IMG_2488.jpeg IMG_2489.jpeg
Mam akwarium 72L (60x30x40)
Pampa sinkor wrb 60cm na 30% 7h dziennie
Podłoże jałowe piasek i żwir
Grzałka na 23 stopnie
Filtr tera ex 700plus na 90% mocy
Co2 z butli i...
Akwarysta240 w Glony· Odpowiedzi: 28 · Wyświetlenia: 13616
Cześć wszystkim, założyłem 4 miesięce temu akwarium 240L. Podłoże aktywne Jokuchi Jiban Soil, pod nim lawa wulkaniczna, Filtracja Oase 600 kubeł , wyylot nad powierzchnią aby było duże falowanie wody,...
suries w Glony· Odpowiedzi: 13 · Wyświetlenia: 12449
Cześć wszystkim!
Od około roku walczę z glonami (głównie krasnorosty i zielenice punktowe) w moim akwarium. Mam nadzieję, że ktoś z Was może podpowiedzieć, co może być przyczyną problemu. Przez cały ...
DexTrase w Glony· Odpowiedzi: 0 · Wyświetlenia: 2171
Witam. Od początku założenia akwarium czyli od pół walczę z glonami, jednak walka jest bezskuteczna. W akwarium jest inwazja krosnorostów, glonów nitkowatych, zielonego osadu na szybach i pewnie coś j...
kajnia w Glony· Odpowiedzi: 4 · Wyświetlenia: 3954
Witam wszystkich, na korzeniu pojawił się taki biały nalot. Co to może być? Pleśń, grzyb jakiś glon? Na zdjęciu dosyć słabo widać ale to jest białe delikatnie przezroczyste trochę jak taki glut. Prosz...
Jacaerys w Glony· Odpowiedzi: 2 · Wyświetlenia: 2455
Witam,
Czy byłby ktoś w stanie pomóc mi zidentyfikować dziwny nalot na roślinach?
Jest to jakiś rodzaj glonów. Oprócz niego pojawiły się też glony na korzeniu.
Akwarium jest nowe, ma jakieś 3 tygodn...
Milo85 w Glony· Odpowiedzi: 0 · Wyświetlenia: 1469
Witam wszystkich posiadam akwarium w których mam około 30-40 krewetek Red Cherry i kilkanaście głupików rozmiar akwarium to 40x25x25cm 25l
Przed latem trochę zaniedbałem obowiązki nad pielęgnacją akw...
GrzegorzF w Glony· Odpowiedzi: 2 · Wyświetlenia: 2775
Staw ma 4 lata.
Pierwsze te glony pojawiły się rok temu.
W tym roku to już połowa stawu o powierzchni 1 ha.
Co to za glon?
W tym roku zmienił się odcień wody na jasno zielony.
Woda jast nadal prz...
Statystyki
Ten temat przegląda 475 użytkowników w tym 0 zalogowanych
Najwięcej użytkowników online (52433) było 12 sie 2026
• Liczba postów: 571113
• Liczba wątków: 48833
• Użytkownicy: 36958
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 475 gości
Newsletter
Odbierz 15 zł na zakupy od 200 zł i nie przegap żadnej promocji.
Bądź na bieżąco z poradami i nowościami akwarystycznymi.
Zapisując się, wyrażasz zgodę na otrzymywanie wiadomości
marketingowych na podany adres e-mail. Administratorem danych osobowych jest roslinyakwariowe.pl. Więcej